środa, 14 października 2015

Domowa kreatywność cz. II

  Za oknem hula wiatr, a i deszcz rozpadał się na dobre. Zima idzie wielkimi krokami, nim się obejrzymy będą święta a nie długo po tym sylwester którego wszyscy teraz tak wyczekują. 
  Na szczęście, w te ostatnie ładne dni, udało mi się uchwycić odrobinę słońca. Wstawiam zdjęcia "kontynuujące" ostatni wpis, dlatego nie będę się rozpisywać, ale wynagrodzę to i  zdradzę, że następny pojawi się dosyć szybko.